Historia boiska w Bogucinie

    W Bogucinie istnieje liczna grupa ludzi, którzy grają w piłkę nożną. Spotykają się oni praktycznie codziennie i rozgrywają mecze. Państwo z Urzędu Miasta i Gminy Swarzędz mogliby sobie przypomnieć, iż istnieje w Gminie Swarzędz taka miejscowość jak Bogucin, i że tam również znajdują się ludzie lubiący spędzać czas na boisku, które de facto istnieje tylko dlatego, iż młodzież sama sobie je zrobiła nie otrzymując nawet złotówki (poza pieniędzmi na worki z cementem) z Urzędu Miasta i Gminy na ten cel.

Na początku młodzież budowała prowizoryczne "boiska", np. w lesie wykorzystując drzewa jako słupki. Później amatorzy piłki nożnej przenieśli się na róg ulicy Sosnowej, gdzie, jak wiadomo, istnieje dość duży ruch samochodowy i gra musiała być co chwilę przerywana, a piłka często wpadała pod koła samochodów, lub, co gorsza spadała wprost na przednie szyby samochodów, lub odbijała się od ich dachów, powodując złość kierowców, która bardzo często była rozładowywana w sposób słowny (nie zawsze cenzuralnie) na biednych piłkarzach. W takiej sytuacji ani młodzież, ani kierowcy nie byli zadowoleni.

W końcu p. Piotr Kozłowski wyszedł z inicjatywą zbudowania boiska z prawdziwego zdarzenia. Wraz z p. Piotrem Mowlikiem i p. Przemysławem Burą postanowili założyć "Społeczny Komitet Budowy Boiska Sportowego i Placu Zabaw w Bogucinie", oczywiście nie otrzymując za to złotówki wynagrodzenia. Chodzili od domu do domu i zbierali datki na budowę placu do gry. Trzy czwarte pieniędzy pochłonęły plany, melioracja terenu przeznaczonego pod boisko oraz wyrównanie ziemi. Za resztę zakupiono kosze do gry w koszykówkę.

Następnie młodzież zbudowała sobie bramki z drewna, które służyły przez dwa lata (później zaczęły gnić i trzeba było je usunąć, ponieważ stanowiły zagrożenie dla zdrowia a także życia). Po dwóch latach sprawa boiska powróciła.

Przemysław Szczepaniak i p. Mirosław Malicki bezinteresownie pomogli młodzieży w postawieniu bramek z prawdziwego zdarzenia. Ten pierwszy "załatwił" nieodpłatnie materiał na bramki, a także nieodpłatnie je wykonał poświęcając bezcenny czas swojego urlopu. Pan Malicki czuwał nad sprawnym przebiegiem budowy, a także służył radą i fachową pomocą również nieodpłatnie. Stefan Okupnik także nieodpłatnie pomógł przetransportować bramki na boisko użyczając swój samochód.

Wszystkim, którzy przyczynili się do budowy boiska serdecznie dziękuje bogucińska młodzież lubiąca aktywnie spędzać wolny czas.

Wstecz - STRONA GŁÓWNA